poniedziałek, 26 września 2011

Kredens kuchenny

Jak może pamiętacie, jakiś czas temu planowałam zrobić kredens z balsy do mojej miniaturowej kuchni. Jednak coraz częściej zauważam, że lepiej mi wychodzi przerobienie gotowego mebelka, niż zrobienie całkiem nowego. Historia kredensu potwierdza tę teorię :)

Gdy go kupiłam, wyglądał tak:




Niby ładny mebelek (idealnie 1:24), ale bardzo "hermetyczny" - wszystko w jednym kolorze, żadne drzwiczki się nie otwierają... Lakier na wysoki połysk, trochę za bardzo, jak na sprzęt kuchenny. No to... przerabiamy!



Odłupałam górne drzwiczki i zastąpiłam je nowymi - zrobionymi z zapałek i kawałków przezroczystego plastiku. Część mebelka pomalowałam na kremowo, żeby lepiej wpasował się w klimaty kuchenne.



Jeszcze tylko uchwyty do górnych drzwiczek - plasterki wykałaczki :D - i już mogłam wypełnić kredens naczyniami:



Wkrótce pokażę, jak prezentuje się w kuchni :)

6 komentarzy:

  1. Meble są doskonałe, o wiele lepiej niż wcześniej.
    przytulić

    OdpowiedzUsuń
  2. I really like the makeover! The cupboard was beautiful!
    Hugs

    OdpowiedzUsuń
  3. Te ha quedado estupendo! Me gusta mucho, felicidades.Un beso

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję! Muchas gracias! Thank you! :)

    OdpowiedzUsuń